FALa’2019

24 września 2019

Feministyczna Akcja Letnia 2019 przeszła do herstorii. Pisanie relacji z tego wydarzenia to z jednej strony przyjemność, z drugiej – totalna tęsknota. FALa to miejsce pod każdym względem szczególne. Wspólnota, przestrzeń dla różnorodności, wolność od patriarchatu i opresji… szczególnie potrzebna w obecnym klimacie politycznym, w sytuacji, kiedy tzw. ideologia LGBT stała się wrogiem publicznym nr 1, kiedy osoby niebinarne, transpłciowe, nienormatywne są atakowane werbalnie i fizycznie w różnych miejscach i przestrzeniach – w szkole, na uczelni, w samorządzie, na ulicy i w internecie.

Pisanie relacji z FALi jest trudne też dlatego, że właściwie mogłabym napisać to samo, co rok temu – o wspólnocie, siostrzeństwie, poczuciu, że jestem w domu. O radości z tego, że nie trzeba się tłumaczyć ze swoich poglądów, zachowań, wyglądu, płci i orientacji. Że nie trzeba się tłumaczyć z feminizmu i można wejść na poziom wyżej.

Na FALi było nas jak zwykle kilkadziesiąt. Były z nami dzieci. Były z nami też psy.

Byłyśmy z Polski, Rosji i Białorusi. Wpadły także polskie emigrantki z Belgii, Anglii i Norwegii. I przyznam, że to, że na FALi robi się coraz bardziej międzynarodowo, że słychać różne języki, jest świetne.

Na FALę przyjeżdżamy, żeby wypoczywać, być razem, rozmawiać, uczyć się od siebie nawzajem. Program warsztatów układany jest z propozycji złożonych przez uczestniczki, i tak było również w tym roku. Tradycyjny punkt programu to WenDo – warsztaty samooobrony i asertywności dla kobiet, w tym roku w dwóch grupach: początkującej i kontynuującej. Poza tym dyskusje i warsztaty o aborcji i seksualności, pracy, historii ciała, transuchodźczyniach i transuchodźcach w Belgii. Obok zajęć intelektualnych także te manualne – podczas zajęć ze stolarki stworzyłyśmy dwie półki do łazienki i lampkę. Sporo propozycji dla ciała – nauka chodzenia na slackline, rugby, ciało kolektywne, bieganie i joga. Była też okazja do pogadania o tym, jak wspierać dziewczynki i prowadzić Dziewczyńskie Centra Mocy, jak realizować swoje marzenia i podróżować po świecie, jak nazywać uczucia nienazwane.

Poza dyskusjami zorganizowanymi tradycyjnie odbyło się mnóstwo rozmów, ważnych i błahych, poważnych i zabawnych, krótkich i wielogodzinnych, na trawie i na werandzie.

Pamiętam, że w czasie ostatniej imprezy, podczas której było też trochę trudno, bo burza, bo złamany konar utkwił w oknie samochodu, nerwy, szukanie szybkiej pomocy…

i na tej imprezie jedna z uczestniczek podeszła do mnie i powiedziała:

Nie wiem, co jest lepsze… przyjeżdżać na FALę raz w roku i być w tej atmosferze, a potem za nią tęsknić, czy może lepiej nie wiedzieć, że takie miejsca istnieją.

Te słowa bardzo zapadły mi w pamięć. Marta Listwan, która je wypowiedziała, dopowiedziała mi jeszcze niedawno

No, chodziło mi też o świadomość, że można sobie takie miejsce stworzyć, ale w pracy, w stowarzyszeniu to nie wychodzi… nawet ułamek tego.

I nie ma w tym ani trochę przesady, klimat na FALi tak bardzo różni się od tego świata, w którym fukncjonujemy na co dzień, że powroty bywają bolesne, nie tylko ze względu na to, że jest to po prostu powrót z wakacji.

FALa 2019 była też szczególna, bo w jej trakcie boleśnie odezwała się ta wspomniana wcześniej opresyjna rzeczywistość – odbył się Marsz Równości w Białymstoku, podczas którego osoby w nim uczestniczące bezprecedensowo zaatakowano. Wiele z nas miało łzy w oczach, kiedy o tym rozmawiałyśmy, kiedy byłyśmy w takiej wspólnotowej, bezpiecznej przestrzeni, a kilkaset metrów dalej tacy sami ludzie byli opluwani, bici, wyzywani. Dlatego zorganizowałyśmy się i wysłałyśmy w świat solidarnościowe zdjęcie „Solidarne z Tęczowymstokiem”.

Na koniec słowa uczestniczki, Anki Dzierzgowskiej, zapytanej o to, co warto napisać o FALi:

Nie wiem, czy to nie zabrzmi już nazbyt patetycznie, ale w pewnym momencie przyszło mi do głowy, że właściwie na FALi to, jak funkcjonowałyśmy, jak odnosiłyśmy się do siebie nawzajem, czego się uczyłyśmy – że to jest taki przygotowanie do świata, który nadejdzie, jak już katastrofa klimatyczna się przetoczy i zacznie się budowanie na ruinach nowej lepszej wspólnoty.

Ku refleksji… i do zobaczenia w 2020 roku!

joszka

 

Zaproszenie na FALę 2019

приглашаем на Феминистскую Летнюю Акцию!

Założenia FALi 2019

Dzieci na FALi 2019

Zwierzęta na FALi 2019

Program FALi 2019

Grupa organizująca 2019

Zdjęcia na stronie zostały wykonane przez Suzi Andreis, Mai Smoszna i inne osoby.

Translate »
Ulica Siostrzana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.