Feministyczna Akcja Letnia 2010 już za nami!

31 sierpnia 2010

Na dobry początek… zjazd do Kaczego Bagna Smile uczestniczki się zjeżdżały, samochodami, pociągami, autobusami, piechotą przybywały do Kaczego Bagna, gdzie trafiały wprost w ręce osób zajmujących się recepcją. Trzeba było podpisać listę, pobrać różową kartkę z różnymi NAPRAWDĘ WAŻNYMI INFORMACJAMI, oraz udać się z przewodniczką na oprowadzanie po włościach.

Pierwsze dwa dni poświęciłyśmy na spotkania organizacyjno-integracyjne, w bardziej lub mniej sformalizowanej formie. Opowiadałyśmy o idei obozu, o Ulicy Siostrzanej, o zajęciach planowanych (i nieplanowanych), o tym, co będzie się działo przez kolejne dwa tygodnie. Zapisywałyśmy się na dyżury kuchenne, łazienkowe, sprzątalnicze, a także rezerwowałyśmy sobie miejsce na „swój kwadrans” w łazience.

A w poniedziałek zaczęły się zajęcia…

Tradycyjnie w ramach programu można było znaleźć coś dla umysłu, dla ducha i dla ciała. W ciągu kolejnych dni wszystkie uczestniczki miały możliwość wzięcia udziału w różnego typu zajęciach – warsztatach związanych z tematyką antydyskryminacyjną, genderową (czyli związaną z płcią społeczno-kulturową), podczas których zajmowałyśmy się przeciwdziałaniem uprzedzeniom i dyskryminacji, rolami społecznymi przypisywanymi kobietom i mężczyznom, rozmawiałyśmy także o gwarancjach prawnych równości w Polsce i Unii Europejskiej.
Dla tych z nas, które miały ochotę wzmocnić siebie, swoje umiejętności i kompetencje, dobrą propozycją były warsztaty „WenDo – samoobrona i asertywność dla kobiet” (w trakcie których tradycyjnie w drzazgi poszło kilkanaście sosnowych desek) oraz „Warsztaty z debaty”, służące nabieraniu większej pewności siebie w dyskusjach z różnymi adwersarzami, szczególnie z przeciwni(cz)kami feminizmu i równości (na specjalne życzenie uczestniczek te warsztaty zostały zorganizowane dwukrotnie). Niektóre z nas wejrzały w siebie i swoje zasoby w czasie zajęć „Mój talent, moje życie”.
Były warsztaty refleksyjne, jak „Odzyskiwan(i)e, czyli o historii kobiet”, w trakcie których mogłyśmy przejrzeć się losom naszych przodkiń, zarówno prywatnych, jak i tych mentalnych, w przeszłości działających na rzecz praw kobiet. A także warsztaty poświęcone Sylvii Plath, jej życiu twórczości.
Miałyśmy okazję do dyskusji i dzielenia się wiedzą i opiniami dotyczącymi feminizmu, sytuacji rabinek lesbijek, seksualności kobiet, w odniesieniu do słowa „cipka”, monogamii i jej braku.
Część z nas wzięła udział w warsztatach drag-kinowych, gdzie miała możliwość skupienia się na własnym ciele, sprawdzenia, jak to jest wyjść poza swoją rolę płciową.

A dla ciała? Joga, Roz(ruch) rozwijający, masaż klasyczny, Living Dance Form, a także zajęcia manualne – „Gliniada”, czyli formowanie z gliny kształtów przeróżnych (na kole) czy częsciowo „Dni cipki na wakacjach”, gdzie malowałyśmy gipsowe cipki, a torby i koszulki uzupełniałyśmy o napis „Mam cipkę”.

Tradycyjnie już (bo 2. raz z rzędu) odbył się także wyjazd do Teatru Węgajty, tym razem na przedstawienie „Annuszka znów rozlała olej! Magiczne Varietes” – uczestniczki wróciły bardzo poruszone. Kilkanaście osób wzięło udział także w grze miejskiej, zorganizowanej przez jedną z nas na terenie Nowego Miasta Lubawskiego. Kilkanaście było nad jeziorem i w jeziorze, które niestety w tym roku zakwitło, ku rozpaczy fanek pływania. Grałyśmy też w japońską grę logiczną GO. Wieczorami można było obejrzeć filmy związane z tematyką kobiecą, feministyczną oraz prawami człowieka. Co 2-3 dni spotykałyśmy się także na spotkaniu plenarnym, w czasie którego omawiałyśmy bieżące kwestie, dzieliłyśmy się wrażeniami, dyscyplinowałyśmy do sortowania śmieci oraz sprzątania werandy Smile.

Oczywiście oprócz zajęć zorganizowanych i zaplanowanych odbywało się mnóstwo towarzyskich spotkań w mniejszym i większym gronie – wieczorne śpiewy i tańce, siatkówka, picie kawy mrożonej, badminton, wycieczki po kalosze (1. tydzień obozu), tudzież obuwie sportowe (2. tydzień obozu).

Zwieńczeniem obozu była wielka impreza, podczas której odbyło się wręczenie nagród i wyróżnień różnych, występy drag-kingowe oraz szaleństwo do białego rana, tańce i hulanki.
Nie można pominąć faktu, że piosenką przewodnią tegorocznego obozu stało się wiekopomne dzieło Alicji Majewskiej „Jeszcze się tam żagiel bieli” – do którego jedna z sióstr zaproponowała (a kilkadziesiąt z aplauzem i zaangażowaniem przyjęło) niezwykłą choreografię… ale trzeba pojechać na obóz w przyszłym roku, żeby ją zobaczyć Smile

W Feministycznej Akcji Letniej wzięło udział 70 kobiet (przyjaciółki, partnerki, matki, córki, siostry) i 15 dzieci (ponownie w dwóch grupach wiekowych). Dzieci towarzyszyły nam dzielnie, dokazywały, dyskutowały, i sporo czasu spędzały ze swoimi opiekunkami (pokochanymi przez dzieci oraz towarzyski obozowe Smile) – wygląda na to, że dobrze się bawiły.

Niestety przez pierwszą część obozu towarzyszył nam deszcz, który powodował, że sale zajęciowe okresowo zmieniały się w wielkie suszarnie, pełne mokrych przedmiotów, od skarpetek po namioty.
Ale oprócz tego pyszne jedzenie, przyjemne sanitariaty, sale szkoleniowe (czekamy na trzecią), fantastyczna jadalnia na świeżym powietrzu – na szczęście dla nas zadaszona i oświetlona.

Rozstanie było dla wielu z nas trudne, chociaż zmęczenie – informacjami, przestrzenią, dużą liczbą osób – też występowało. Ale, jak wynika z ewaluacji obozu (tej formalnej oraz zupełnie nieoficjalnej), znakomita większość z nas wyjechała z obozu bardzo zadowolona – poniżej kilka dowodów Wink, losowo wybranych z ankiet (bez manipulacji).

A zatem… spotykamy się za rok w Kaczym Bagnie! Wróćcie same, zaproście kobiety, których jeszcze z nami nie było, możecie też wziąć udział w przygotowaniach, do czego serdecznie zapraszamy!

Wyjeżdżam z poczuciem, że byłam na obozie jedynym w swoim rodzaju, towarzyszyły mi pozytywne emocje. Energia kobiet sprawiła, że nabrałam mocy. Ponieważ byłam 1 raz, nie od razu niestety poczułam klimat, ale! Świadczy to tylko o tym, że FALować należy więcej niż RAZSmile

Jestem bardzo zadowolona, wyjeżdżam z poczucie wspólnoty i wsparcia, z nową wiedzą oraz inspiracją, że da się zrobić taką świetną rzecz „własnymi siłami”, bez komercji, poprzez motywację i umiejętności osób organizujących i uczestniczących. Przestrzeń wolności od seksizmu, homofobii, zewnętrznie narzucanych wzorców. Dużo inspirujących osób.

Obóz mnie wzmocnił, nabrałam pewności siebie i liczę, że ten stan utrzyma się w świecie pozaobozowym.

Wyjeżdżam z zaufaniem do siebie i wyjeżdżam z doświadczeniem ciała, oddechu i głosu (Wendo), z doświadczeniem wspólnoty, przełamywania strachu, bycia z innymi kobietami (herstoria) (…)

Wyjeżdżam z przekonaniem, że chcę wrócić w przyszłym roku. Z poczuciem, że wreszcie zrobiłam coś dla siebie. Mądrzejsza i silniejsza wewnętrznie, wypoczęta, z naładowanymi bateriami. Cudowne osoby, przepiękne miejsce, no i doskonałe jedzenie. Było wspaniale! Wielkie dzięki!

Jestem bardzo zadowolona z udziału w obozie. Już samo funkcjonowanie w takiej społecznościowej inicjatywie jest niezapomnianym, unikalnym dla mnie przeżyciem. (…)

Z koleżankami nowymi i obietnicami wielu spotkań.

Wydaje mi się, że z dawką siły – ale to się okaże… Mam wiele do zrobienia w moim osobistym życiu i nie ocenię wartości wiedzy stąd – dopóki tego wszystkiego nie zrobię.

Jestem bardzo zadowolona. Wyjeżdżam z energią, naładowanym akumulatorami, wzrostem poczucia wartości, nowymi znajomościami.

Jestem zadowolona, chociaż przestrzeń sprzyjała grupowemu myśleniu – miałam poczucie odwracania stereotypów i schematów, a nie do końca chyba o to chodzi. Wyjeżdżam więc bogatsza o doświadczenia, dopiero pod koniec obozu poczułam, że to też moje miejsce z tych powodów co wyżej.

Jestem zadowolona. Mam poczucie, że była to bezpieczna, sprzyjająca czasoprzestrzeń, w której miałam możliwość poukładać sobie/ w sobie zdarzenia z ostatniego roku i przygotować się na następny. Mam poczucie, jak zawsze po FALI, że uczestniczyłam w czymś wyjątkowym i że to coś mam w sobie stale, że dodaje mi sił. DZIĘKUJĘ!

Jestem zadowolona choć i zmęczona niepomiernie. Energii we mnie mnóstwo: raz, że dwutygodniowe funkcjonowanie pośród kobiet powoduje nawał nowych sytuacji i przemyśleń, a dwa, że bycie niejako „obok”, przyglądanie się wnioski i oceny, których pełna głowa…krótko: widzę plusy i minusy wszelkich kwestii feministycznych, widzę słomiany zapał i banalne przekłamania w oczach uczestniczek, widzę bardzo dużo i to jest cenne. I to zabieram, bez wątpienia.

Wiem więcej o feminizmie jego założeniach, jestem bardziej świadoma sytuacji grup mniejszościowych w Polsce, czuje się silniejsza, bardziej niezależna.

Jestem bardzo zadowolona z udziału w obozie. Zweryfikowałam wiele z moich przemyśleń, umocniłam się w niektórych z nich. Organizacja obozu (a właściwie Organizatorki) była znakomita, profesjonalna, domknięta na ostatni guzik. Czapki z głów:) Pomysł: całoroczna FALa:)

Jestem bardzo zadowolona. Dużo się nauczyłam, dużo przemyślałam. Miałam bardzo zaktywowany mózg, więc się też zmęczyłam:) ale w pozytywnym znaczeniu. Poznałam inspirujące/bliskie mi osoby.

Zadowolona to mało powiedziane, wróciłam tydzień temu i nadal tęsknie za atmosferą, ludźmi i miejscem Odnalezienie się w rzeczywistości „popowrotowej” jest niezwykle ciężkie (…)

Jestem bardzo zadowolona z udziału w obozie. Mam teraz ogromną potrzebę powrotu do dawnego sposobu życia – intensywnych działań z kobietami i na rzecz kobiet. Bardzo ważny był dla mnie kontakt z wszystkimi mądrymi osobami, rozmowy prawie do świtu i wzmocnienie, które zabrałam ze sobą.

Jestem bardzo zadowolona z udziału w obozie, choć była to dla mnie na swój sposób trudna sytuacja. Poznałam wiele osób z którymi mam nadzieje pozostać w jakiej formie kontaktu / współpracy. Nabrałam chęci, motywacji i energii do własnych działań. (…) PS: tego się nie spodziewałam, ale wyjechałam bardzo roztańczona.

 

Zdjęcia na stronie zostały wykonane przez Suzi Andreis, Mai Smoszna i inne osoby.

Translate »
Ulica Siostrzana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.