Nieformalna grupa Ulica Siostrzana
Ulicę Siostrzaną, zawiązaną w lutym 2001 roku, tworzą dziewczyny i kobiety działające w różnych organizacjach kobiecych i poza wszelkimi organizacjami :-). Nasze dotychczasowe osiągnięcia to:
- dwie Feministyczne Akcje Informacyjno-Rekreacyjne (FAIR) w latach 2002 i 2003
- trzy Feministyczne Akcje Letnie (FAL) w latach 2004, 2005 i 2007
- wyjazdowe, zimowe warsztaty pracy z głosem i survival, spływ kajakowy i wyjazd sylwestrowy (2006)
Staramy się także reagować na przejawy dyskryminacji (np. akcja przeciw akcji reklamowej pewnego radia, listy protestacyjne itd.)
Ideą przewodnią, która towarzyszy wszystkim działaniom podejmowanym przez Ulicę Siostrzaną, jest chęć włączenia szerokiej grupy kobiet (np. matki z dziećmi, osoby z małych ośrodków miejskich i wiejskich, itd.) w tworzenie ruchu kobiecego w Polsce. Chcemy by jak najwięcej kobiet zaangażowało się w przeciwdziałanie dyskryminacji (ze względu na płeć, orientację seksualną, wiek, pochodzenie etniczne i inne). Naszym działaniom będzie przyświecać idea otwartości, partnerstwa i pluralizmu.
Deklaracja feministyczna
- Ponieważ praca kobiet nigdy się nie kończy, jest nisko opłacana, lub
- w ogóle się za nią nie płaci, albo też jest nudna, żmudna i jesteśmy zwalniane w pierwszej kolejności,
- a to jak wyglądamy jest dużo ważniejsze niż to, co robimy,
- kiedy zostaniemy zgwałcone - obwinia się nas, a gdy ktoś nas pobije - to pewnie
- go sprowokowałyśmy,
- kiedy podnosimy głos - nazywa się nas histeryczkami (wrzaskliwymi sukami),
- kiedy czerpiemy radość z seksu - jesteśmy nimfomankami, a jeśli nie - jesteśmy oziębłe
- kiedy kochamy kobiety to dlatego, że rzekomo nie możemy znaleźć „prawdziwego" mężczyzny,
- jeśli zadajemy własnemu lekarzowi zbyt wiele pytań - jesteśmy neurotyczne i/lub natrętne,
- kiedy oczekujemy systemu opieki nad dziećmi - jesteśmy egoistkami,
- a kiedy walczymy o swoje prawa, nazywa się nas agresywnymi i „niekobiecymi", jeśli tego nie robimy - wówczas jesteśmy typowymi słabymi kobietkami,
- jeśli chcemy wyjść za mąż, mówi się, że zastawiamy sidła na mężczyzn, jeśli nie chcemy - postępujemy wbrew naturze,
- ponieważ wciąż nie mamy odpowiednich środków antykoncepcyjnych, a mężczyzn jakby kompletnie ten problem nie dotyczył,
- ponieważ kiedy nie chcemy ciąży - wpędza się nas w poczucie winy z powodu aborcji.....
to właśnie z tych i wielu jeszcze innych powodów
jesteśmy częścią ruchu wyzwolenia kobiet!



